Echa z Damaszku: Wczesne nagrania z mojej muzycznej podróży

Czasem życie prowadzi nas z powrotem do początku. Podczas mojej ostatniej wizyty w Damaszku — ukochanym rodzinnym mieście, po czternastu latach nieobecności — odnalazłem starą płytę CD ukrytą wśród rzeczy. Były na niej trzy nagrania sprzed blisko trzydziestu lat, z czasów, gdy muzyka dopiero stawała się moim cichym marzeniem.

Każde z tych nagrań opowiada własną historię — o młodości, ciekawości świata i głębokiej miłości do muzyki Lewantu. To dźwięki mojego dziedzictwa: systemu maqam, głosu oud i ponadczasowego piękna melodii przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Dziś dzielę się nimi jako fragmentami wspomnień, niosącymi ducha moich muzycznych początków — echa Damaszku, które wciąż rozbrzmiewają w każdej mojej kompozycji. 

❝Czasem życie prowadzi nas z powrotem do początku.❞

Les Premieres Meditations

To pierwszy utwór, jaki kiedykolwiek skomponowałem — w wieku trzynastu lat, w Damaszku. Powstał z moich najwcześniejszych refleksji nad oud — instrumentem, który stał się moim życiowym towarzyszem. Później dodałem delikatne aranżacje harmoniczne na wiolonczelę i rytmiczny akompaniament, wzbogacając jego brzmienie, ale zachowując pierwotną czystość.

Ten utwór zajmuje wyjątkowe miejsce w moim sercu. Powstał zanim poznałem teorię czy zasady kompozycji — kierowany jedynie intuicją i emocją. To moja dusza odnajdująca swój głos wśród strun oud.

Longa Hijaz Kar (Wanis Wartinian)

Podróż w głąb wspomnień i dziedzictwa 🎶
To nagranie na oud powstało prawie trzydzieści lat temu w Damaszku. W tym roku, po powrocie do domu po czternastu latach spędzonych w Krakowie, odnalazłem starą płytę CD — zapomniany skarb, który przeniósł mnie z powrotem do moich muzycznych początków.

Longa Hijaz Kar, kompozycja Wanisa Wartiniana, łączy elegancję i rytm Lewantu. Jej ozdobna melodia i żywiołowy przepływ zakorzenione są w tradycji, a jednocześnie pozostają ponadczasowe — jak wspomnienia, które ukształtowały mnie jako muzyka.

Sama’i Nawa Athar (Jamil Awais)

Kompozycja Jamila Awaisa Sama‘i Nawa Athar należy do najpiękniejszych utworów napisanych w rzadkim i niezwykle ekspresyjnym maqamie Nawa Athar. Wspaniale łączy klasyczną formę z głęboką orientalną emocjonalnością, ukazując mistrzostwo kompozytora w płynnych przejściach melodycznych.
To nagranie powstało około trzydziestu lat temu w Damaszku — muzyczne wspomnienie, które wciąż mnie porusza. Jego rytm i liryzm przypominają mi, dlaczego zakochałem się w muzyce arabskiej: w jej zdolności do mówienia bezpośrednio do serca.